Archives

now browsing by author

 

Czy oddech ma wpływ na rytm serca?

„Człowiek rodzi się z pewną liczbą oddechów i uderzeń serca już wcześniej określonych”.
Dla starożytnych mędrców Wschodu prawo to było święte. Wiele dyscyplin takich jak Yoga, Ajurweda i sztuki walki, koncentrują swoje zdrowe praktyki w tym kierunku. Główny nacisk kładą na zmniejszenie tętna i frekwencji oddychania. Im mniej oddechów i uderzeń serca, tym życie będzie dłuższe i zdrowsze.

Wpływ oddechu Buteyko na rytm serca.

Wpływ oddechu Buteyko na rytm serca.

Nadciśnienie tętnicze.
Tkanki ubogie w tlen „wysyłają” impuls do mózgu a ten do serca, aby zwiększyć ciśnienie krwi i uzyskać więcej tlenu w krótszym czasie. Jedną ze strategii jaką nasz organizm ma do dyspozycji by zwiększyć dotlenienie tkanek, to możliwość zwiększenia strumienia tętniczego w celu zapewnienia większego przepływu krwi bogatej w tlen do komórek. I tak w większości przypadków się dzieje. Zatem nieprawidłowe ciśnienie krwi jest wyraźnym sygnałem złego dotlenienia tkanek oraz nieprawidłowego oddychania.
Zmniejszenie częstotliwości oddechów skutkuje zwiększeniem stężenia CO2 w tkankach dzięki czemu krew przekaże większą ilość tlenu a serce zwolni i ciśnienie krwi wróci do normy.
Brzmi to prosto i w rzeczywistości oraz większości przypadków tak właśnie się to odbywa.
Kilka godzin ćwiczeń oddechowych Buteyko, stała kontrola redukcji oddechów oraz unikanie oddechów przez usta, mogą być wystarczające aby doprowadzić ciśnienie do wartości prawidłowych w ciągu kilku dni. Jeśli utrzymamy kontrole nad naszym prawidłowym oddechem, rytm serca pozostanie stabilny bez wzrostów i spadków ciśnienia.
W przypadkach ciężkiego nadciśnienia tętniczego jest konieczna konsultacja medyczna i opieka wykwalifikowanego instruktora podczas wykonywania ćwiczeń.

Jak spowolnić bicie serca?
Osoby ze spoczynkową częstotliwością akcji serca, powyżej 70 uderzeń na minutę w 78% narażone są na wystąpienia chorób serca. Jeśli Twoje serce bije zbyt szybko, może to być oznaką słabej kondycji fizycznej, zbyt dużego stresu lub nieprawidłowego oddechu. Można spowolnić bicie serca poprzez ćwiczenia relaksujące, zmianę stylu życia lub poprzez redukcję i kontrolę oddechu.
Prawidłowego oddechu mogą Państwo nauczyć się na kursach grupowych, które są organizowane cyklicznie w pięciu miastach w Polsce.

Szkolenia z profilaktyki oddechowej metodą Buteyko.

Powakacyjne zainteresowanie metodą Buteyko, przerosło moje oczekiwania. Grono osób zdecydowało się na uczestnictwo w organizowanych szkoleniach oraz na zmianę swojego oddechu na zdrowy i zgodny z naturą.dott-loiacono-emilio-alessio-medico-chirurgo-roma-medicina-chirurgia-estetica-rughe-filler-cavitazione-peso-dimagrire-pancia-grasso-dietologo-cellulite-senologo-pene-hd-grasso-pancia-se6

Coraz większe zainteresowanie szkoleniami skłoniło mnie do rozszerzenia wachlarza spotkań na inne miasta. Z wielką radością pragnę poinformować, że już niebawem metoda Buteyko zagości na zachodzie Polski ( Poznań ) oraz na Podkarpaciu ( Rzeszów ).
Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie szkoleniami w wyżej wymienionych miastach, osoby zainteresowane zapraszam do wypełnienia już dziś formularza zgłoszeniowego.
Zapraszam na szkolenia grupowe z profilaktyki oddechowej metodą Buteyko. Są one jednodniowe i trwają od 6 – 7 godzin.
Terminy szkoleń:
Poznań:
26.11.2016
Rzeszów:
03.12.2016
Lublin:
01.10.2016
29.10.2016
19.11.2016
Wrocław:
08.10.2016
05.11.2016
Warszawa:
15.10.2016
12.11.2016
Koszt szkolenia grupowego – 490 zł ( od osoby )
Na szkolenie można zapisać się dzwoniąc pod numer 787 308 550 bądź pisząc na: info@metoabuteyko.pl
Zapisy są możliwe również na stronie www.metodabuteyko.pl
Piotr Góźdź

Powakacyjne szkolenia z profilaktyki oddechowej metodą Buteyko.

 

Okres wakacyjny nieubłaganie dobiega końca. Wyjeżdżamy na urlop z przekonaniem, że naładujemy akumulatory, wypoczniemy i nabierzemy energii.

Szkolenia Buteyko.

Szkolenia Buteyko.

Niestety kiedy urlop mija, a my wracamy do codziennych obowiązków, często okazuje się, że zamiast spodziewanego dobrego nastroju i zapału do pracy, wpadamy w przygnębienie i poczucie braku sił. Co gorsza, często utrzymuje się ono całymi tygodniami, uniemożliwiając nam normalne funkcjonowanie.
Po wakacjach miało być wspaniale i mnóstwo energii do pracy. Zamiast tego jest psychiczny dół, depresja i stres.
Kursy oddechowe metodą Buteyko, uczą jak radzić sobie ze stresem ale także z astmą, nadciśnieniem, bezdechem nocnym i z wieloma innymi schorzeniami.
Zapraszam na szkolenia grupowe z profilaktyki oddechowej metodą Buteyko. Są one jednodniowe i trwają od 6 – 7 godzin.
Szkolenia odbywają się w:
Warszawa
03.09.2016r.
24.09.2016r.
Wrocław
17.09.2016r.
08.10.2016r.
Lublin
01.10.2016r.
Koszt szkolenia grupowego – 490 zł ( od osoby )
Na szkolenie można zapisać się dzwoniąc pod numer 787 308 550 bądź pisząc na: info@metoabuteyko.pl
Zapisy są możliwe również na stronie www.metodabuteyko.pl
Życzę miłego powrotu do powakacyjnej codzienności.
Piotr Góźdź

Metoda Buteyko.

Po opublikowaniu kilka tygodni temu artykułu z końca lat osiemdziesiątych na temat metody Buteyko , od kolejnego czytelnika mojego biuletynu, dostałem wiadomość o kolejnej wzmiance na temat metody, tym razem w książce G.P. Małachowa „ Bioenergetyka i biosynteza”  z końca lat dziewięćdziesiątych.  Teks  poniższy ogólnie obrysowuje ogólne zasady fizjologiczne metody, wyjaśnia sposób jej działania oraz omawia skutki nieprawidłowego oddechu i hiperwentylacji.

Zapraszam do lektury:

Metoda Buteyko

Metoda Buteyko.

Metoda Buteyko.

„Konstanty Buteyko wcale nie przypadkowo odkrył swoją metodę oddychania. Pomógł mu w tym

zbieg okoliczności, zdolność koncentracji i postrzegania.

Buteyko zawsze pociągała medycyna. W czasie studiów medycznych pojawiło się u niego

nadciśnienie złośliwe: ciśnienie 220/120, bóle głowy, bóle serca itd. Jako lekarz, wiedział, że

normalny sposób leczenia tej choroby nie przyniesie rezultatów. Wiedział również, że zostało mu

około dwóch lat życia. Miał dwa lata na to by znaleźć ratunek. Buteyko zaczął eksperymentować –

oddychał głęboko, intensywnie, całą klatka piersiową. W rezultacie – zawroty głowy, ucisk w

skroniach, bóle serca, słabość. Gdy odwrotnie, spowalniał oddech, po kilku minutach dosłownie

wracał do życia. I tak, w noc z 9 na 10 września 1952 roku powstała teoria, która później uzyskała

uzasadnienie naukowe. Główny rdzeń tej metody to rola dwutlenku węgla w organizmie, przyczyna

chorób – głębokie oddychanie, wydalające go z organizmu. Później, w syberyjskiej filii Akademii

Nauk Buteyko z pomocą aparatury, odczytującej jednocześnie 24 parametry stanu ludzkiego

organizmu dokładnie zbadał funkcjonowanie chorego i zdrowego organizmu.

Badania wykazały, że:

  • Zwiększenie głębokości oddechu nie prowadzi do zwiększenia zawartości tlenu w komórkach,

wręcz przeciwnie. W związku z tym, że dwutlenek węgla dwadzieścia pięć razy szybciej niż

tlen wyprowadza się z organizmu, w pewnym momencie powstaje deficyt dwutlenku węgla.

To z kolei związane jest z pogorszeniem warunków przejścia tlenu od hemoglobiny do tkanek.

Powstaje niedobór tlenu w całym organizmie.

  • Zmiana środowiska wewnętrznego komórek z powodu wyprowadzenia z organizmu dwutlenku

węgla powoduje rozregulowanie pracy 700 enzymów i 20 witamin. W rezultacie zakłócone

zostają – przemiana materii i energii w organizmie.

  • Zmniejszenie zawartości w komórkach dwutlenku węgla obniża próg ich pobudliwości. To z

kolei pobudza system nerwowy ze wszystkimi wynikającymi stąd niekorzystnymi skutkami.

  • Reakcja obronna na utratę dwutlenku węgla w organizmie wywołuje skurcz oskrzeli i naczyń,

gromadzenie flegmy w organizmie.

Na podstawie swojego własnego doświadczenia i obszernej praktyki Buteyko stwierdza, że istnieje

jedna choroba – głębokie oddychanie, ale posiada 150 symptomów! Oto niektóre symptomy choroby

głębokiego oddychania, zanikające w procesie jego likwidowania według metody Buteyko.

  1. System nerwowy: bóle głowy (czasami typu migrenowych) zawroty głowy, utrata

przytomności, zakłócenia snu, kłopoty z zasypianiem, szum w uszach, pogorszenie słuchu,

parastezja (łącznie z kompletną utratą wszystkich rodzajów czucia), drżenie mięśni,

pogorszenie wzroku, „siatka” przed oczami, wystąpienie bólu przy poruszaniu oczu do góry i

w bok, pojawiający się zez, zapalenie stawów.

  1. Układ nerwowy sympatyczny; pocenie się, ciągłe marznięcie, gwałtowne przejście zimna w

gorące, niestała temperatura ciała.

  1. System wewnątrzwydzielniczy: oznaki nadczynności tarczycy, otyłość, wycieńczenie,

zjawiska patologicznego klimaksu, naruszenie cyklu menstruacyjnego, włókniaki, impotencja

itd.

  1. System oddechowy: skurcz krtani i oskrzeli (astma), zadyszka, częste głębokie oddechy, brak

pauzy po wydechu, występujące uczucie braku powietrza, uczucie niecałkowitego wdechu,

strach przed dusznością, nieżyt nosa, skłonność do przeziębień (między innymi do katarów),

zapalenia oskrzeli, grypy, kaszel, przewlekłe zapalenie dróg oddechowych, zapalenie zatok,

zapalenie zatoki czołowej, rozedma płuc, zapalenie płuc, utrata węchu, bóle w klatce

piersiowej itd.

  1. Układ sercowo naczyniowy oraz system krwionośny: częstokurcz, skurcz serca przedwczesny,

skurcz naczyń kończyn, mózgu, serca, nerek, białko w moczu, utrudnione oddawanie moczu,

wzmożone oddawanie moczu nocą, bóle w okolicy serca, choroba wieńcowa, podwyższone lub

obniżone ciśnienie, rozszerzenie żył, łamliwość naczyń, krwawienie dziąseł, zawał serca,

udary, zakrzepowe zapalenie żył, wzrost krzepliwości krwi, zmiany zawartości tlenu we krwi.

  1. System trawienny: zmiany apetytu, ślinotok lub suchość w ustach, zmiana lub utrata smaku,

skurcze żołądka, zaparcia, rozwolnienia, dyskineza dróg żółciowych, zgaga, częste odbijanie

się z żołądka, mdłości, nieżyt żołądka i dwunastnicy.

  1. Aparat kostno-mięśniowy: słabość mięśni, szybkie zmęczenie przy pracy fizycznej, bóle i

skurcze mięśni, zanikanie mięśni.

  1. Skóra i śluzówka: suchość skóry, wypryski, swędzenie, skłonność do gruźlicy, bladoszara cera,

sinica kończyn itd.

  1. Zaburzenia przemiany: otyłość, wycieńczenie, tłuszczakowatość, nacieki, dna, złogi,

cholesteryny na skórze, niedotlenienie tkanek, alergia itd.

Jeśli nasza częstotliwość tętna równa się 60 uderzeń na minutę, częstotliwość oddechu – 8, pauza

automatyczna po wydechu – 4, pauza maksymalna – 120 sekund, znaczy to że zawartość CO2 w

pęcherzykach płucnych stanowi 6,5% i nasze zdrowie jest w pełnym porządku. Jeśli wskaźniki są

wyższe od normy, znaczy to, że nasze zdrowie jest ponad przeciętne. Lecz gdy wskaźniki są niższe od

normy, nasze zdrowie jest gorsze niż normalne. W zależności od tego, na ile wskaźniki te odbiegają

od normy (w górę czy w dół), jesteśmy super wytrzymali lub chorzy.

Oddychanie osoby zdrowej wygląda w taki sposób: wdech, wydech, pauza automatyczna, która

powstaje samoistnie. Dalej proces powtarza się znów. Metoda Buteyko sprowadza się do tego, by

zwrócić chorej, głęboko oddychającej osobie te pauzę automatyczną. Jak wskazuje praktyka, pauza

automatyczna pojawia się ponownie po trzech latach regularnych treningów.

Trening według danej metody odbywa się w taki sposób: należy usiąść wygodnie, wyprostować

plecy, wyciągnąć szyję do góry, ręce położyć na kolanach, ale tak, by nie dotykały siebie,

maksymalnie się rozluźnić, uspokoić oddech. Przy rozluźnieniu należy zwrócić uwagę na rozluźnienie

ramion, rąk (szczególnie stawy rąk i dłonie), twarzy (zwłaszcza mięśnie naokoło oczu i czoło), nóg

(zwłaszcza stopy), mięśni klatki piersiowej, brzucha i przepony.

Teraz mierzymy częstotliwość uderzeń swojego tętna, częstotliwość oddechu – pauzę kontrolną.

Przypomnę jeszcze, że pauzę kontrolną czyli zatrzymanie oddechu po zwyczajnym wydechu należy

trzymać do pojawienia pierwszego wysiłku. Jeśli będziemy dalej zatrzymywać oddech, otrzymamy

fałszywe dane wyjściowe. Na przykład jeśli nasze PK wynosi 15 sekund (60 sekund) to 60/15=4 ,

wskazuje to, że przy każdym wdechu wdychamy cztery razy więcej powietrza niż to jest potrzebne*.

*Ponieważ Buteyko w ogóle nie bierze pod uwagę aspektu energetycznego oddychania i wszystko sprowadza do

wyprowadzenia dwutlenku węgla z organizmu, nie oddaje prawdziwej istoty oddychania. Strelnikowa rozpatruje tylko

aspekt energetyczny nie zagłębiając się w fizjologię i rolę dwutlenku węgla. Omawiając obydwie te metody nie

zmieniam nic ale musimy sobie zdawać z tego sprawę.

Wszystkie dane zapisujemy do zeszytu. Zatem po przyjęciu odpowiedniej pozycji zaczniemy

stopniowo zmniejszać głębokość oddechu. Przy tym powinniśmy odczuwać lekki brak powietrza.

Zmniejszeniu głębokości oddechu sprzyjają podniesienie oczu do góry oraz lekko wydęte usta.

Zmniejszając głębokość oddechu należy sześć razy w ciągu doby: o godzinie O, 4, 8, 12, 16, 20.

Każdy cykl składa się z pięciu prób i należy trenować w taki sposób, żeby w piątej minucie już nie

można było oddychać w wybranym reżimie.

Dalej czas każdej próby zwiększamy do dziesięciu minut. Po osiągnięciu takiego rytmu,

przechodzimy na drugi stopień i staramy się jeszcze bardziej zmniejszyć głębokość oddechu i

oddychamy w nowym reżimie najpierw do pięciu a potem do dziesięciu minut. Przechodzimy kilka

takich stopni. Przejście na następny poziom możliwy jest tylko wtedy, gdy całkowicie oswoimy się z

poprzednim reżimem i powrót do starego rytmu oddychania jest niemożliwy. A więc, w ciągu pięciu

minut (a w przyszłości dziesięć) zmniejszaliśmy głębokość oddychania. Teraz mierzymy PK. Stanowi

to właściwie jedną próbę. Dalej znów zmniejszamy głębokość oddychania w ciągu pięciu minut.

Mierzymy PK – to jest druga próba – w taki sposób dochodzimy do pięciu prób, czyli pierwszy cykl

ćwiczeń w przypadku pięciominutowej próby wyniesie około trzydziestu minut, w przypadku

dziesięciominutowej próby około godziny.

Kryteria prawidłowości przeprowadzania treningów: lekkie poczucie braku powietrza, na początku

pierwszej pięciominutowej próby, przechodzące w intensywne (już nie mogę oddychać w wybranym

reżimie); poczucie ciepła oraz pocenie się, wzrost PK z każdą nową próbą z każdym nowym dniem.

Na początku PK może wzrastać bardzo wolno, a nawet stać w miejscu. Tak się dzieje dlatego, że

dwutlenek węgla nagromadzony w czasie próby natychmiast zostaje wykorzystany przez organizm,

jest go za mało by zaczął gromadzić się we krwi. Nie trzeba się tym przejmować, kontynuujcie próby,

a PK zacznie powoli wzrastać.

Takiego programu trzeba się trzymać dopóki nie powstanie pauza około 60 sekund. Potem można już

ćwiczyć dwa razy dziennie w ciągu roku. Treningi powinny trwać godzinę rano przed śniadaniem i

wieczorem przed kolacją. Po tym przechodzimy na jedno dwugodzinne zajęcie, które wykonujemy

przed kolacją, a rano tylko sprawdzamy PK, która nie może być mniej niż 60 sekund. Po pół roku

można zaprzestać treningów. Rano koniecznie należy sprawdzić PK (nie może być krótsza niż 60

sekund) i wykonać nieskomplikowane ćwiczenia fizyczne, które sprzyjają gromadzeniu dwutlenku

węgla w organizmie.

Jeśli mierzona rano PK zacznie obniżać się, koniecznie trzeba ustalić przyczynę i ją likwidować. Jeśli

PK wciąż się zmniejsza to należy znów wrócić do zajęć według wskazanej metody.

Zmniejszeniu głębokości oddechu, czyli obniżeniu PK sprzyjają:

  • Przewlekłe zapalenia migdałków, zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie oskrzeli,

zapalenie płuc.

  • Wszystko, co zawiera dużo kofeiny: kawa, herbata, kakao, czekolada. Antybiotyki, środki

przeciwkurczowe i inne podobne lekarstwa.

  • Alkohol, nikotyna, narkotyki
  • Mało ruchliwy tryb życia
  • Upały, zbyt częste korzystanie z sauny, łaźni parowej i innych procedur rozgrzewających,

emocje negatywne

  • Skierowanie oczu do dołu
  • Obfite i mieszane pożywienie, produkty białkowe: mięso, ryba, nabiał, jajka, cytrusy i

pieczywo drożdżowe

Gromadzenie dwutlenku węgla w organizmie stanowi proces wielostopniowy – co pięć, siedem dni (u

każdego – bardzo indywidualnie), gdy PK zwiększa się na kilka sekund, to właśnie stanowi stopnie

oddychania, w trakcie których głębokość oddechu zmniejsza się, a ilość dwutlenku węgla w

organizmie wzrasta. Takie gwałtowne zmiany w organizmie przejawiają się w postaci kryzysów

oczyszczających. Według obserwacji Buteyko przechodzimy osiem takich kryzysów w czasie tej

kuracji. W czasie kryzysów możemy ustalić chory organ lub system. Im bardziej są zaatakowane, tym

bardziej gwałtownie wystąpią kryzysy. Pierwszy kryzys jest zawsze najcięższy – zmienia się pH krwi.

Następne kryzysy znosimy o wiele łatwiej. By przyspieszyć kryzys, można trzymać nogi w zimnej

wodzie. W czasie kryzysów mogą się dać we znaki stare urazy, na przykład poparzenia z dzieciństwa,

miejsca złamań itd. Pamiętajmy • bez kryzysów nie ma uzdrowienia. Jeśli prawidłowo wzrasta,

kryzysy są nieuniknione.

Zmiany w organizmie przed kryzysem i w stanie kryzysu

  1. Zły sen i chorobliwa senność.
  2. Pobudliwość
  3. Płaczliwość
  4. Utrata apetytu
  5. Zaostrzenie wszystkich schorzeń przewlekłych.
  6. Pojawiają się bóle w miejscach starych urazów (poparzenia, rany, złamania).
  7. Bóle głowy
  8. Biegunka
  9. Wzmożone wydalanie moczu
  10. Pojawia się krew w plwocinie, w nosie i dziąsłach śluz.
  11. Wzrost PK
  12. Mogą pojawić się halucynacje
  13. Drgawki
  14. Zgaga, mdłości, wymioty.
  15. Swędzenie skóry
  16. Wypryski
  17. Katar alergiczny
  18. Obniżenie zdolności do pracy
  19. Bóle serca
  20. Zadyszka, kaszel.
  21. Silnie marzną nogi.

Oznaki kryzysu wskazują, jakie narządy i systemy są najmocniej zaatakowane.

  • Zaburzenia snu, bóle głowy, wybuchowość, płaczliwość – silnie rozstrojony system nerwowy
  • Mdłości, zgaga, wymioty świadczą o chorej wątrobie.
  • Halucynacje występują przy chorej psychice
  • Drgawki sygnalizują niedobór witaminy B
  • Kaszel oznacza przewlekłe zapalenie oskrzeli
  • Bóle w sercu, szumy w głowie, zadyszka – zaatakowany system sercowo-naczyniowy
  • Jeśli marzną nogi – porażone są naczynia krwionośne nóg
  • Zaostrzenie astmy świadczy o chorych naczyniach w płucach.

Rady i zalecenia Buteyko pomogą normalnie przezwyciężyć kryzysy:

  • Nic się nie bać, nic złego się nie dzieje. Po zakończeniu kryzysu wszystko wróci do normy.
  • Jak tylko zauważycie pierwsze oznaki kryzysu (oprócz tych wszystkich zaostrzeń zacznie

spadać PK), od razu trzeba przedsięwziąć środki po utrzymaniu PK na poprzednim poziomie:

  1. jeszcze jedną próbę powrotu do swoich zajęć
  2. jeśli ciężko jest zatrzymać powietrze trzymajcie w czasie zajęć nogi w gorącej wodzie.

Można pić po 200-250 gramów gorącej wody w ciągu 10-15 minut, a po 15-20 minutach zacząć

zajęcie. Przed zajęciem można wziąć gorącą kąpiel, umyć głowę gorącą wodą, postawić na klatkę

piersiową kompresy rozgrzewające.

  • Jeśli nie ma apetytu, nie trzeba jeść, natomiast należy więcej pić w celu wydalania złogów.
  • W czasie kryzysów całkowicie wykluczamy produkty białkowe, cytrusy, pieczywo drożdżowe

oraz produkty zawierające kofeinę

  • W czasie kryzysów kaszel jest szczególnie uciążliwy – starajcie się go zmniejszyć – pocierając

nasadę nosa, masując piersi ciepłą ręką, stosując kompresy rozgrzewające itd.

  • Więcej ruchu na świeżym powietrzu, ale nie leżeć! W przypadku silnego zmęczenia można na

30-35 minut zasnąć, ale potem być w ruchu i systematycznie wykonywać ćwiczenia.

W czasie treningów będzie wyczuwalny niedobór potasu, sodu, i wapnia w organizmie. Należy

odżywiać się produktami z dużą zawartością tych mikroelementów. Takie pokarmy spożywajcie w

ciągu 10 dni, a potem należy zrobić przerwę na taki sam okres czasu. I odwrotnie, gdy w organizmie

wystąpi nadmiar sodu, pojawia się katar. Wówczas na 1-2 dni przestajemy spożywać produkty

zawierające potas.* *Słodkie owoce i warzywa

Buteyko urzeczywistnił nakazy starożytnych mędrców: „Zanim zaczniesz leczyć innych, ulecz sam

siebie. Zanim zaproponujesz cokolwiek innemu, wypróbuj to na sobie.”

Na zakończenie podam dwa przykłady leczenia z praktyki Buteyko.

Przykład 1. Chory S.N., czterdzieści lat, inżynier-mechanik, w przeszłości mistrz Rosji w

łyżwiarstwie, został zabrany do szpitala przez pogotowie 8 czerwca 1980 roku.

Diagnoza: przemieszczona astma oskrzelowa, ciężka forma, okres napadowy, niewydolność sercowo-płucna

II-III stopnia, alergia na zapachy, leki.

Najmniejsze obciążenia fizyczne (zwłaszcza w porze nocnej) wywołują 10-15 ciężkich napadów

duszności, silny kaszel z plwociną. W stanie spoczynku – zadyszka, pocenie się, słabość, zwiększone

bicie serca, zły sen, występujące poczucie strachu, oraz pobudliwość. Choroba nastąpiła w 1976 r. –

gdy miał grypę dostał dożylnie lek, po którym zaczęły się ciężkie napady duszności. Taki stan

utrzymywał się przez dwa miesiące. Od pierwszych dni choroby brał prednizolon, hydrokortyzon. 12

września 1976 roku poddał się operacji korzenia lewego płuca, po czym stan się pogorszył. Od

trzynastego września do trzydziestego grudnia przebywał na oddziale alergicznym szpitala

wojewódzkiego z diagnozą: guzkowatość tętnic – syndrom astmy oskrzelowej, zapalenie opłucnej,

zapalenie tętnic wieńcowych, zmiany ogniskowe mięśnia sercowego, zapalenie nerek, porażenie

układu żołądkowo-jelitowego, cherlactwo.

W szpitalu został zakwalifikowany do drugiej grupy inwalidztwa, a później do pierwszej. Potem

chory leczył się piętnaście razy w różnych szpitalach bez żadnego skutku. Ostatnie badania zaczęły

się 4 czerwca 1980 roku, gdy w celu złagodzenia ataku duszności karetka pogotowia była wzywana

do sześciu razy dziennie. Stan coraz bardziej się pogarszał. Został przeniesiony na reanimację. Jednak

całkowicie nie udało się wyprowadzić go z tego stanu.

12 czerwca 1980 roku została zastosowana metoda Buteyko. Wszystkie środki farmakologiczne

odstawiono. Metodę przyswoił od razu i po dwóch, trzech minutach kaszel i atak duszności ustały,

bicie serca uspokoiło się, ogólny stan polepszył się. Od razu została przeprowadzona próba

wentylacyjna: głębokie oddychanie (12 wdechów w ciągu 30-40 sekund) wywołało kaszel, atak

duszności, drżenie ciała, wzmożone bicie serca, które zniknęły po dwóch, trzech minutach, przy

powtórnym zastosowaniu metody.

W taki sposób próba potwierdziła zależność skurczu oskrzeli, kaszlu, kołatania serca od

hiperwentylacji płuc. Niedługo chory nauczył się samodzielnie likwidować ataki kaszlu i duszności,

Ataki skończyły się w pierwszym dniu likwidowania hiperwentylacji. Leki przestały być niezbędne.

Po raz pierwszy od kilku miesięcy chory stał się znacznie aktywniejszy, chodził po korytarzu i

wchodził na trzecie piętro. W drugim dniu zajęć, gdy PK zwiększyła się z trzech do dwunastu sekund

zauważono symptomy reakcji uzdrowienia: ból głowy, podwyższenie temperatury ciała do 39°C,

która utrzymywała się w ciągu czterech godzin. Towarzyszyło temu wydzielanie się obfitej plwociny

(do 150 mml) w postaci flegmy, zagęszczeń, czopów. Zmniejszył się apetyt, zwiększyło się

pragnienie i wydzielanie gorzkiej i gęstej śliny o zapachu stosowanych wcześniej lekarstw.

Chory na dziesiąty dzień został wypisany ze szpitala ze znacznym polepszeniem zdrowia. Jest

aktywny fizycznie, zdolny do pracy. W ciągu kilku lat, gdy pozostawał pod obserwacją, występowały

rzadkie zaostrzenia astmy oskrzelowej spowodowane zaprzestaniem kontroli nad oddychaniem i

wyjazdem na Krym.

Przykład 2. Chory Sz. sześć lat. Zaczął leczenie metodą Buteyko 19 listopada 1980 roku z diagnozą:

astma oskrzelowa, ciężka forma, niewydolność płucno-sercowa, schorzenie nosa, alergia, częste (6-7

na dobę) ataki duszności, silny kaszel, często kończący się wymiotami, zadyszka, katar, pocenie się,

słabość, kłopoty ze snem, pobudliwość, płaczliwość, swędzenie skóry, zaparcia.

Choruje od trzech miesięcy swego życia, kiedy nagle zaczęły się ataki duszności i stan astmatyczny,

trwający przez kilka dni lub tygodni. W ciągu sześciu lat życia osiemnaście razy przebywał na

leczeniu w szpitalu, 52 z nich na reanimacji. Przeprowadzono dziesięć bronchoskopii

(wziernikowanie oskrzeli), w czasie ostatniej bronchoskopii chłopiec w skrajnie ciężkim stanie został

podłączony na oddychanie sterowane. Przez cały rok 1979 przebywał na leczeniu stacjonarnym.

Terapia, w tym hormonalna, nie przyniosła efektu. Oprócz zwykłej terapii chory używał cztery

inhalatory co 15-20 minut.

Zaobserwowana nietolerancja wielu lekarstw, kurzu hotelowego, zapachu jodły, winogron, jabłek,

pomidorów, ryby i innych produktów. W czasie badania chłopiec oddychał głośno, ustami z pomocą

wspomagających mięśni. Klatka piersiowa rozszerzona. Częstotliwość oddychania 30 na minutę, PK –

3 sekundy, częstotliwość tętna 18 uderzeń na minutę.

Metodę oddychania przyswoił sobie od razu i po 10-15 minutach stan astmatyczny zniknął. Głębokie

oddychanie (12 wdechów przez 30-40 sekund) spowodowało kaszel, atak duszności, katar, wzmożone

kołatanie serca. Wywołane symptomy hiperwentylacji zniknęły przez 5-7 minut po powtórnym

zmniejszeniu oddychania.

W taki sposób próba potwierdziła zależność skurczu oskrzeli, kaszlu, kołatania serca od

hiperwentylacji. W pierwszy dzień dziecko nauczyło się przezwyciężać ataki kaszlu, oraz likwidować

katar. Ataki stały się rzadsze (1-2 razy na dobę), znacznie zmniejszyło się zużycie lekarstw. W

szóstym dniu ataki duszności całkowicie ustały i terapia farmakologiczna już nie była potrzebna.

Chłopiec stał się aktywniejszy, po raz pierwszy w życiu swobodnie chodził po pokoju, wchodził po

schodach na trzecie piętro, wychodził na spacer. W szóstym dniu leczenia, gdy PK zwiększyła się od

3 do 9-10 sekund, wystąpiły reakcje uzdrowienia w formie słabości, bólu głowy, zmniejszenia

apetytu, wydzielania gorzkiej wydzieliny, wymiotów, częstego oddawania moczu i stolca. To trwało

dobę. Stan chłopca się polepszył. Normalizował się sen, apetyt , zniknęły zadyszka, pocenie się,

słabość. Na czternasty dzień leczenia gdy PK zwiększył się do 20 sekund, wystąpiła wtórna reakcja

uzdrowienia. Bóle w mięśniach całego ciała, silny katar, temperatura 37,6-39,7°C, obfite wydzielanie

plwociny. Te symptomy utrzymywały się około siedmiu dni. Po osiągnięciu PK 30-40 sekund

zniknęły objawy alergii, w tym na zapachy.

Po raz pierwszy w swoim sześcioletnim życiu chłopiec miał w domu prawdziwą choinkę, zapachu

której przedtem nie znosił. Po ukończeniu leczenia spacerował w każdą pogodę, po kilka godzin

dziennie, stosował procedury wodne. Znajduje się pod obserwacją cztery lata. W tym okresie nie

wystąpiły żadne ataki astmy, reakcji alergicznych oraz stanów przeziębieniowych. Ogólny stan

chłopca polepszył się, ataki duszności zniknęły całkowicie.”

Źródło: Bioenergetyka i biosynteza. G.P. Małachow  1997.

Zapraszam Państwa na kursy oddechowe opracowane przez doktora Buteyko. Kursy maja formę indywidualną bądź grupową.

Najbliższe przewidziane kursy grupowe:

Warszawa

14.05.2016

28.05.2016

04.06.2016

Wrocław

21.05.2016

Lublin

11.06.2016

Koszty kursu  grupowego,

– Lublin 450 zł ( od osoby )

– Warszawa 490 zł (od osoby )

– Wrocław 490 zł ( od osoby )

Kursy indywidualne,

– Lublin 650 zł

– Warszawa 750 zł

Na kurs można się zapisać:

  1. Dzwoniąc pod numer 787 308 550
  2. Pisząc na info@metodabuteyko.pl
  3. Wypełniając formularz zgłoszeniowy na: www.metodabuteyko.pl

 

„Urodzić się na nowo”.

Urodzić się na nowo”.

Pomimo, że metoda Buteyko znana jest i stosowana od lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, to do dnia dzisiejszego w Polskich mediach oraz prasie niewiele się o niej mówi. Pomimo jej skuteczności i prostoty. Leczy przewlekłe choroby ,w tym astmę, bez użycia farmakologii  za pomocą prawidłowego oddechu. Została przebadana i potwierdzono jej skuteczność w klinikach na całym świecie, lecz niektórzy lekarze nazywają ją szarlataństwem.

Kilka dni temu, skontaktował się ze mną Pan Zbigniew Kołdej, oferując bardzo ciekawy artykuł wyszperany w swoich archiwach na temat metody Buteyko.  Artykuł został opublikowany 3 maja 1987 roku w PRL-owskim czasopiśmie „Kraj Rad”. Był to propagandowy tygodnik wydawany w latach 1958 – 1990 poświęcony  wiedzy o ZSRR i jego pozytywnego obrazu w Polsce.

Urodzić się na nowo.

Urodzić się na nowo.

Prawdopodobnie jest to pierwszy w Polskiej prasie artykuł  podejmujący tematykę metody Buteyko w państwowych mediach. Przykre jest to, że od jej powstania minęło ponad 60 lat a dalej jest ona tematem tabu w publicznych mediach.

Panu Zbigniewowi dziękuję za archiwalny artykuł a Państwa zapraszam do lektury.

 

„Urodzić się na nowo”.

 

„Słyszałam, że w Nowosybirsku jest lekarz, który opracował specjalną metodę oddychania, pozwalającą uchronić ludzi przed wieloma chorobami…”

 

Z listu I. Somowskiej z Łodzi

 

 

 

Z Konstantym Buteyko zapoznali mnie starzy mieszkańcy nowosybirskiego Miasteczka Akademickiego. O opracowanej przez niego metodzie oddychania, leczącej astmę, nadciśnienie i inne choroby, słyszałam jeszcze kilka lat temu. Nie raz trafiały mi do rąk konspekty jego wykładów. Czytałam je bardzo uważnie, pragnąc zrozumieć, ale, powiem szczerze, nie wyrobiłam sobie jakiejś zdecydowanej opinii. Teraz rozumiem, że nie bez powodu – był nim ciężar sprzecznych poglądów na temat oddychania.

 

Rozmowa z doktorem Buteyko rozpoczęła się od razu od rzeczy najważniejszej – głęboki oddech nazwał on nieszczęściem, które nachodzi na człowieka pod różnymi postaciami. Czuło się, że gotów jest rozwijać ten temat w nieskończoność. A jednak hamując argumentację, poradził mi wyciągnąć samodzielne wnioski z praktyki lokalnej przychodni lekarskiej.

 

– Jutro o drugiej doktor Ganina prowadzi zajęcia z chorymi, niech pani zobaczy – powiedział.

 

Gabinet, w którym pracowała doktor Ganina, okazał się niewielką salą konferencyjną. Na ustawionych w szeregach krzesłach siedziało około pięćdziesięciu osób. W większości kobiety, ale byli też mężczyźni oraz kilkoro dzieci. Historie choroby wielu z nich różniły się tylko ilością towarzyszących komplikacji i długotrwałością choroby, trwającej często kilkadziesiąt lat. Przytoczę pokrótce niektóre swoje notatki.

 

„N.A. – choruje na astmę od trzynastu lat, ataki do dziesięciu razy na dobę, korzystała z czterech inhalatorów”.

 

„C.T. – dwudziestoletnie nadciśnienie, ostatnie pół roku spędziła w szpitalu, trzy razy była na reanimacji…”

 

Wśród pacjentów znalazło się czworo lekarzy. W związku z tym doktor Ganina zauważyła: „Dziś jest lekarski desant. Zdarza się również desant pedagogiczny”. Następnie ujawniono fakt, moim zdaniem najbardziej wstrząsający –  na sali siedzieli pacjenci, którzy zwrócili się do doktor Ganiny zaledwie przed dwoma dniami, a kiedy spytała ich o samopoczucie, odpowiedzieli, że ataków nie było… Pozostali pacjenci o swoim stanie mówili następująco: „Nie narzekamy. Dzieci, które niedawno ledwo chodziły po mieszkaniu, teraz po dwie godziny spacerowały na dworze. Nauczycielka, która przez trzy lata nie czuła zapachów, przyznała, że poprzedniego dnia z przyjemnością wąchała róże”.

 

– Teraz zaczniemy lekcję przedłużonego treningu – mówi doktor Ganina i bierze do rąk stoper.

 

– Uczymy się oddychać lekko, cicho, powierzchownie. Po lekkim wydechu zaciskamy nos. Doktor Ganina zaczyna odliczać sekundy. Trzeba dokonać wysiłku, żeby nie puścić palców. W piersi coś się buntuje przeciwko brakowi powietrza, ale wszyscy wstrzymują oddech. Rozumieją że trening pomoże uporać się z chorobą, nauczy regulacji oddechu, wzmocni wolę.

 

Nawiasem mówiąc, wola stanowi tu najważniejsze lekarstwo. Zresztą sam doktor Buteyko nazywa swoją metodę wolicjonalną likwidacją głębokiego oddychania. Nazywa się ją jeszcze metodą rozumu i pracy.

 

Po zajęciach rozmawiałam z kobietą, która uwolniła się od astmy i wszystkich towarzyszących jej chorób. Sekret wyjaśniła krótko: „Metoda plus własne wysiłki”. W związku z tym trzeba wspomnieć słowa znakomitego lekarza N. Amosowa: „Człowiek jest samoregulującym się układem”.

 

Przed drugim spotkaniem z Buteyko przeczytałam całą literaturę na temat jego metody i jego samego, jaka mi wpadła w ręce. Do akademii medycznej dostał się prosto z frontu. Wspaniała pamięć i samodyscyplina pomogły mu w zgromadzeniu poważnego bagażu wiedzy. Gdyby nie ta wiedza, to pewnie przypadek życiowy nie podsunąłby młodemu lekarzowi myśli, która doprowadziła go potem do stworzenia metody oddychania. Buteyko rozmawiał ze swoimi pierwszymi praktykantami. Opowiadając o symptomach astmy, zwrócił uwagę na idącego korytarzem kliniki chorego. „To typowy astmatyk” – powiedział do studentów. Chory się zatrzymał: „Mylisz się doktorze, mam nadciśnienie”.

 

Lekarza zalała fala gorąca – nie lubił się mylić. Napięcie minęło, kiedy błysnęła myśl: ” A jeśli nadciśnienie i astma spowodowane są głębokim oddychaniem…”

 

Kiedy objął kierowanie pracownią diagnostyki funkcjonalnej jednego z nowosybirskich instytutów, przeprowadził serię badań na specjalnie zbudowanym przez siebie kombajnie diagnostycznym. Urządzenie umożliwiało pobieranie u pacjenta dwunastu elektrokardiogramów, nagrywanie szmerów serca i robienie wykresu tętna naczyń krwionośnych oraz mierzenie tlenu i dwutlenku węgla we wdychanym i wydychanym powietrzu. W efekcie ujawniono wyraźną prawidłowość –  niedostatek dwutlenku węgla, pojawiający się przy głębokim oddychaniu, zmienia procesy biochemiczne w organizmie, zakłóca przemianę materii, osłabia barierę immunologiczną. Dla normalnej pracy komórek mózgu, serca, nerek i innych narządów we krwi powinno być 6,5 procent dwutlenku węgla i tylko 2 procent tlenu. Natomiast tlenu jest w naszym normalnym środowisku dziesięć razy więcej, podczas gdy dwutlenku węgla dwieście razy mniej.

 

Procedura weryfikacji metody przebiegała w Moskwie i Leningradzie znakomicie. A jednak w roku 1968 pracownia została zamknięta.  Można zrozumieć, że chwilowa porażka wywołuje wątpliwości co do jakiejś innowacji. Natomiast w tym przypadku barierę stworzyło powodzenie metody. Zapewne dlatego że obalała ona liczne autorytety i nazwiska…

 

Trzy lata temu Państwowa Komisja do spraw Wynalazków wydała Konstantemu Buteyko patent na jego sposób leczenia. Została ona również zaakceptowana przez Ministerstwo Zdrowia ZSRR. Ale jak jest propagowana metoda, w jakich klinikach leczy się nią ludzi – na te pytania na razie odpowiedzieć trudno.

 

Buteyko mówi, że w niektórych miastach kraju pracują jego uczniowie, ale nie są rozpieszczani poparciem, wokół ich działalności unosi się aura podejrzeń. Wiernymi pomocnikami doktora Buteyko stali się liczni wyleczeni pacjenci. Miałam możność poznać kilku z nich – m.in. Margaritę Biełow, Zoję Sokołową i Ninę Swirydową. Biełowa jako trener społeczny prowadzi zajęcia z gimnastyki oddechowej.

 

– Opanowując metodę doktora Buteyko można nie tylko pokonać chorobę – mówi Z. Sokołowa.

 

– Zwiększają się możliwości organizmu, przybywa sił, czasu, cierpliwości. Nawet charakter się wyrównuje, człowiek staje się lepszy. Ponadto – dodaje – człowiekowi mniej się chce jeść.

 

W związku z tą ostatnia kwestia poprosiłam doktora Buteyko o wyjaśnienie.

 

– A co tu niezrozumiałego? Kiedy normalizuje się przemiana materii w organizmie, człowiek lepiej się nasyca, wystarcza mu niewielka ilość zwykłego jedzenia.

 

Zapewne problem oddychania jest nie tylko problemem medycznym. Ma tu wiele do powiedzenia na przykład psychologia. W Szwecji ukazała się książka na temat metody doktora Buteyko, zatytułowaną ” Rewolucja zdrowia”. Pomysł kierowania oddychaniem znalazł swoiste odbicie również w metodzie innego radzieckiego badacza I. Czarkowskiego. Poród w wodzie, noworodki umiejące pływać od pierwszych dni życia – te i inne zupełnie nowe zjawiska pomnażają potencjał możliwości człowieka.

 

Od najdawniejszych czasów każdy poważny system fizycznego doskonalenia poświęcał wiele uwagi oddychaniu. Poszukiwania prowadzono intuicyjnie, ćwiczenia oddechowe były tak skomplikowane, że tylko wybrani je opanowywali. Doktor Buteyko nadał im kształt systemu. Opracowana przez niego metoda oddychania może być porównana do diamentowego klucza, przy pomocy którego człowiek może sobie przywrócić zdrowie.

 

Diamentowy klucz, to nie tylko piękna hiperbola. Stwierdzono niedoceniane w oddychaniu znaczenie dwutlenku węgla – związku węgla. Diament też jest odmianą tego pierwiastka chemicznego. Nic więc dziwnego, że ludzie wyleczeni z ciężkich chorób przy pomocy metody Buteyko, zaczęli bardziej interesować się węglem. W mieszkaniu doktora Buteyko jest wiele przedmiotów przedstawiających strukturę tego pierwiastka. Wszystkie te przedmioty wykonali ludzie wyleczeni przez tego wspaniałego lekarza.

 

  1. Palamarczuk.

 

Źródło : tygodnik Kraj Rad Nr. 18 (1489)   3 maja 1987r.

 

Musiało minąć ponad sześć dekad, by metoda Buteyko w końcu dotarła do Polski.

Zapraszam Państwa na kursy oddechowe opracowane przez doktora Buteyko. Kursy maja formę indywidualną bądź grupową a ich koszt to:

Kursy grupowe,

– Lublin 450 zł

– Warszawa 490 zł

Kursy indywidualne,

Lublin 650 zł

– Warszawa 750 zł

Na kurs można się zapisać:

  1. Dzwoniąc pod numer  787 308 550
  2. Pisząc na info@metodabuteyko.pl
  3. Wypełniając formularz zgłoszeniowy na www.metodabuteyko.pl

 

Mity o oddychaniu.

 

Przez lata wpajano nam, by wierzyć, że oddech działa automatycznie i idealnie dostosowuje się do naszych potrzeb. Rzeczywiście to stwierdzenie jest poprawne w takim sensie, że układ oddechowy jest mechanizmem mimowolnym i sposób oddychania zmienia się w oparciu o to, co robimy w danej chwili. Jeśli siedzisz na kanapie oglądając ciekawy film, oddech powinien być spokojny . Natomiast jeśli jedziesz rowerem lub biegniesz w maratonie, oddech powinien być znacznie przyśpieszony.

Mity o oddychaniu.

Mity o oddychaniu.

Musisz też wiedzieć, że dzięki swojej woli możesz skrócić , wydłużyć, spowolnić  i przyspieszyć każdy pojedynczy cykl oddechowy.

Wszelkie zmiany sposobu oddychania , które wprowadzisz w sposób zamierzony lub nie, świadomie lub nieświadomie, wpłyną na wszystkie komórki organizmu w sposób pozytywny lub niekorzystny.

Starożytni jogini tysiące lat temu zdawali sobie sprawę ze strategicznego znaczenia oddechu dla zdrowia i witalności. Ich doświadczenia zachowały się do tej pory w stosowanej w praktyce starożytnej  nauce prana jamy, czyli świadomego zarządzania oddechem i energią. Za pośrednictwem oddechu wnosisz do organizmu energię witalną. ( Nasze tkanki w zamian za składniki odżywcze i tlen dają nam dzięki procesowi spalania – wodę, CO2 i ATP czyli ciepło i energię. Czyli im więcej tlenu przejdzie z krwi do tkanek, tym więcej dostaniemy od nich energii. )

A teraz zadam Ci bardzo ważne pytanie: Swoje życie chcesz po prostu przeżyć, czy chcesz być zdrowy, witalny, dynamiczny i szczęśliwy? Nie myśl, że moje pytanie jest retoryczne. Różnica pomiędzy przetrwaniem a życiem w wyjątkowym zdrowiu jest ogromna i zależy od tego, w jaki sposób wykorzystasz swój oddech w każdej minucie swego istnienia.

Dlatego warto zastanowić się nad kontrolowaniem prędkości swojego oddechu używając odpowiednio organów i mięśni. Jeśli będziesz nadużywał swojego oddechu i hiperwentylował się bez potrzeby,  siedząc w kanapie, to swoje życie po prostu „przeżyjesz”  ( można nawet użyć słowa zmarnujesz ).

 

Proste zasady kierowania swoim oddechem.

Nauczę Cię trzech podstawowych zasad, które możesz zastosować  od zaraz – czytając ten artykuł. Te krótkie zasady są pierwszym krokiem do tego , by dążyć stopniowo do unormowania swojego oddechu

  1. Oddychaj zawsze i tylko przez nos.
  2. Oddychaj za pomocą przepony.
  3. Oddychaj powoli .

Ważne jest aby używać nosa jako właściwego organu dostosowanego przez naturę do funkcji oddechowej . Dzięki oddechowi przez nos nie pozwalamy szkodliwym substancjom i wirusom przedostać się do płuc. Nos jest organem , który ogrzewa powietrze i zapobiega irytującym zmianom temperatury między środowiskiem zewnętrznym i wewnętrznym. W ten sposób ograniczamy  przeziębienia ,zachorowania na grypy i infekcje wirusowe. Tą zasadę musisz przestrzegać zawsze , nawet podczas wysiłku fizycznego bądź snu.

Oddychając za pomocą przepony. Dzięki temu uaktywnisz dolną partię płuc, bardziej pojemną i bogatszą w pęcherzyki płucne, czyli struktury predysponowane do absorpcji tlenu. Ponadto ruch przepony gwarantuje stały i korzystny masaż narządów jamy brzusznej, polepszając krążenie krwi i płynów ustrojowych.

Oddychaj mało i powoli. Nie wierz w panujące standardy, że długi i głęboki oddech dotleni maksymalnie Twój organizm. Oddychając w ten sposób nie gwarantujesz przenoszenia tlenu do komórek potrzebnego dla ich lepszej pracy i uzyskania energii. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Konstantin Buteyko, rosyjski lekarz, który poświęcił całe swoje życie na badaniu oddechu fizjologicznego najlepszego dla zdrowia, zawsze powtarzał – im wolniej i mniej będziemy oddychać, tym lepiej dotlenimy nasze tkanki. Jest to główny zamiar i anatomiczny cel oddechu. Zrób mniej oddechów, by więcej tlenu dotarło do komórek. Jeśli jesteś w stanie spoczynku nie „hiperwentyluj” bez potrzeby.

 

Zacznij od dziś wprowadzać w życie powyższe proste zasady oddychania. Jeśli chcesz w pełni poznać  potencjał swojego oddechu, dowiedzieć się jak pozbyć się uciążliwych schorzeń takich jak astma, alergia, stres, cukrzyca, nadciśnienie, bezsenność i wiele innych –  zapraszam serdecznie na indywidualne zajęcia o Metodzie Buteyko już od 02.11.2015r.

Na zajęcia można się zapisać w następujący sposób:

  1. Dzwoniąc pod 787 308 550
  2. Pisząc na: info@metodabuteyko.pl
  3. Wypełniając formularz zgłoszeniowy na: www.metodabuteyko.pl.

Najbliższe wykłady – Lublin – kurs indywidualny.

Miejsce: Centrum Fizjoterapii Holistycznej

Ul. Diamentowa, 2     20-447 Lublin

( miejsce może ulec zmianie )

Życzę Wam zdrowego oddechu.

Copyright 2015 -MetodaButeyko.pl

Nowe badania w Egipcie i na Filipinach, potwierdzają skuteczność Metody Buteyko w walce z astmą.

Do licznych badań wykonanych w ciągu wielu lat, które potwierdzają skuteczność Metody Buteyko, zostały dodane kolejne dwa o których świat dowiedział się niedawno. Dzięki tym dwóm badaniom, przeprowadzonym w Afryce, skuteczność Metody, została przetestowana na wszystkich 5 kontynentach!

Badania Metody Buteyko.

Badania Metody Buteyko.

Badania w Egipcie zostały przeprowadzone przez terapeutów z Zakładu Medycyny Chorób Klatki Piersiowej na Uniwersytecie w Kairze. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie medycznym, poświęconym chorobom układu oddechowego: Egyptian Journal of Chest Diseases and Tuberculosis ( 2012 ) 61, 235-241, o tytule „Wpływ technik oddechowych Metodą Buteyko, na pacjentów z astmą oskrzelową”.
Doświadczenia przeprowadzono na 40 osobach cierpiących na astmę.
20 pacjentów w uzupełnieniu do zwykłego leczenia farmakologicznego, praktykowało Metodę Buteyko, podczas gdy pozostałe 20 osób otrzymywało tylko leczenie farmakologiczne. Pod koniec eksperymentu, który trwał 6 tygodni, zaobserwowano że, w grupie uczestników „Buteyko” poprawiła się funkcjonalność płuc mierzona spirometrem, o 51% w porównaniu do 3,6% w grupie „farmakologicznej”. Zaobserwowano ponadto zmniejszenie dzienne objawów astmy o 52% w porównaniu z 8%. Zmniejszyło się również stosowanie kortyzonu do 33% wobec 15% w grupie „farmakologicznej”. Dodatkowo, pomiar Pauzy Kontrolnej ( PK – termin dobrze znany stałym czytelnikom biuletynu )zwiększył się o 69% w porównaniu z 8% w drugiej grupie.
Mogę śmiało podpisać się pod końcowym spostrzeżeniem badaczy, że: „Została otwarta nowa perspektywa dla osób cierpiących na astmę, oraz że poprawna objętość oddechowa, jest kluczowa dla utrzymania dobrego stanu zdrowia”.
Kolejne badania przeprowadzono na Filipinach na Uniwersytecie Świętego Tomasza w Manila.
Grupą badaną były dzieci cierpiące na astmę w wieku 7 – 11 lat. Połowa badanych dzieci została przeszkolona i wykonywała ćwiczenia oddechowe dr Buteyko przez 4 tygodnie, kontynuując jednocześnie tradycyjną terapie farmakologiczną. Pod koniec 4 tygodnia, podczas gdy w grupie dzieci, w której nie zastosowano ćwiczeń Buteyko, nie zauważono żadnych istotnych zmian, w grupie wykonywującej ćwiczenia Buteyko nastąpiła znaczna poprawa.
Warto nadmienić, że do 2 tygodnia badań, nie zauważono zmian w poprawie stanu zdrowia w żadnej z badanych grup. Dopiero po trzecim tygodniu zauważono delikatne zmiany, które umocniły się w 4 tygodniu ćwiczeń.
To doświadczenie udowodniło, że nigdy nie należy się zniechęcać, tracić cierpliwość i przerywać ćwiczenia Buteyko po kilku dniach ich stosowania.
Nawyki oddechowe, które zatracaliśmy przez lata, nie mogą być przywrócone w ciągu kilku dni, a u osoby dorosłej trwa to znacznie dłużej niż u dziecka. Dlatego Metoda Buteyko, wymaga cierpliwości i wytrwałości.

Dr. Fiamma Ferraro per Buteyko-Italia
Tłumaczenie: Piotr Góźdź

www.metodabuteyko.pl

Metoda Buteyko.

Jeśli ktoś mówi Wam, że aby dotlenić dobrze i poprawnie Wasze tkanki i cały

Metoda Buteyko w sporcie.

Metoda Buteyko w sporcie.

organizm, musicie oddychać więcej i głębiej, wprowadza Was w błąd.
Funkcjonalność naszego organizmu ma dokładne, ścisłe zasady i na pewno głębokie oddychanie do nich nie należy.
O prawidłowym, anatomicznym oddychaniu dowiedzą się Państwo już niebawem, na moich wykładach. Serdecznie zapraszam.

www.metodabuteyko.pl
info@metodabuteyko.pl
Piotr Gozdz.
Zdjącie: Paweł Miąc
http://www.miac.pl/

Oddech jak życie, czyli dlaczego ćwiczenia i techniki oddechowe są tak ważne?

Nasze życie to ciągła przemiana energii. Organizm zużywa ją na ciepło, myśli, uczucia, ruch, walkę z chorobami, budowę nowych komórek itd. A więc na wszystko to, co nazywamy  prostym słowem – życie.

2583967_ml

Oddech jak życie.

Przypominam, że od urodzenia do śmierci człowiek teoretycznie zużywa około 50 milionów kcal energii. Im mniej energii zużyjemy na procesy życiowe, tym dłużej będziemy żyć. Jest to proste i zrozumiałe. Większość z nas myśli, że głównym źródłem energii dla organizmu człowieka są produkty żywnościowe. Natura jak się okazuje rozporządziła inaczej.

Najłatwiej będzie to zilustrować prostym przykładem;  bez wyżywienia człowiek może żyć kilka tygodni, bez wody kilka dni, bez powietrza zaledwie kilka minut. I dlatego opanowanie różnych sposobów oddychania jest najlepszą drogą do zdrowia i co ciekawe może nas do niego zaprowadzić najszybciej.

Sens gimnastyki oddechowej polega na tym, że człowiek może pobierać ogromne zapasy energii, która znajduje się w powietrzu i gromadzić ją w sobie. Właśnie dlatego sztuka oddychania jogów znajduje się na najwyższym stopniu „drabiny zdrowia”. Z naukowego punktu widzenia zalety gimnastyki oddechowej polegają na tym, że zmieniając zwyczajowy sposób oddychania gromadzimy w organizmie dwutlenek węgla (CO2), który jest niezbędny dla wszystkich reakcji wymiany komórkowej (wymiana gazów pomiędzy komórką i krwią). Chodzi o to, że tlen jest niezastąpiony do reakcji utleniania i dlatego należy starać się oddychać czystym naturalnym powietrzem. Natomiast większość pozostałych reakcji chemicznych, zachodzących w organizmie uzależniona jest od koncentracji CO2. Często po 3-5 godzinach spaceru po lesie, gdzie powietrze jest wyjątkowo nasycone tlenem (gdy oddychamy szczególnie głęboko), wracamy do domu „rozbici”, zmęczeni z „ciężką głową”. Wszystko to dzieje się, dlatego że w organizmie zmniejszyła się koncentracja CO2 W wyniku czego powstaje zwężenie naczyń krwionośnych idących do serca i mózgu.

Techniki oddechowe.

Jeśli my zatrzymujemy oddech, to we krwi poprawia się wymiana gazowa i gromadzi się niezbędny dla procesów wymiany komórkowej dwutlenek węgla. Właśnie na tym polega sekret zdrowia i długich lat życia.

Oddychanie i starzenie się.

Prawidłowo oddychając, człowiek zatrzymuje procesy starzenia swojego organizmu. Ludzie długowieczni, z różnych stron świata, tłumaczą swoją długowieczność dobrą kondycją fizyczną, a przede wszystkim stosowaniem systemu „głębokiego oczyszczającego oddechu”. Tajemnice tego systemu zna niewiele osób.

Kiedyś przy spotkaniu z tybetańskim mnichem zapytałem go o system „głębokiego oczyszczającego oddychania”. Jedyne, co mi powiedział: „Chcesz żyć długo – oddychaj głęboko i rzadko”.

Naukowo stwierdzono, że racjonalnie odżywiając się możemy przedłużyć nasze  życie o 10-20 lat, natomiast prawidłowo oddychając o 30-40. W Chinach choroby nowotworowe są spotykane znacznie rzadziej niż w innych rejonach świata. Chińczycy przeważnie są bardzo sprawni fizycznie, nawet w podeszłym wieku.

Dużą rolę w ich kondycji fizycznej odgrywają codzienne, kilkugodzinne ćwiczenia oddechowe. Natomiast większość Europejczyków zamiast zdrowych ćwiczeń oddechowych  stosuje „inne ćwiczenie”, a mianowicie zaciąganie się, trującym organizm, papierosem.

Techniki oddechowe dla zdrowia.

Wielki joga, Ramaczaraka (który jako pierwszy ujawnił sekrety nauki o oddychaniu i przekazał je do Europy) podkreślał, że gimnastyka oddechowa czyni każdego człowieka całkowicie wolnym od niebezpieczeństwa zachorowania na jakiekolwiek schorzenie organów oddechowych, pozbawi kataru i przeziębień, poprawi funkcjonowanie układu pokarmowego i nerwowego.

Oto powód, dla którego nawet jeśli jesteście Państwo „powaleni” chorobą, możecie oddychać, macie duże szansę, poprzez prawidłowe oddychanie zwalczyć swoją chorobę!!!

Czy zastanawialiście się, że w wielu różnych sytuacjach życiowych, sposób naszego  oddychania ciągle się zmienia? Kiedy człowiek denerwuje się – to oddycha płytko i często. Już od dawna wiadomo, że ludzie, którzy oddychają często i głęboko, żyją krócej. Podczas  śpiewania wykonujemy wdech i długo, powoli wypuszczamy powietrze. W tym czasie odczuwamy wewnętrzny spokój i odprężenie. Podczas śmiechu dzieje się coś podobnego. Mięśnie napinają na przeponę (główny mięsień oddechowy) i pozwalają powietrzu wychodzić z nas małymi porcjami i zawsze na wydechu. Dzięki takiemu sposobowi oddychania podczas śmiechu odczuwamy przypływ siły i energii.

Nasuwa się prosty wniosek, że śmiech i śpiewanie powinny towarzyszyć nam codziennie jako jeden z najprostszych i bardzo skutecznych sposobów gimnastyki oddechowej.

Wydawałoby się, że nikogo nie trzeba uczyć, jak należy oddychać – to u każdego odbywa się nieświadomie i naturalnie. Ale w tym rzecz, że brak stałego fizycznego obciążenia, częste przebywanie w pomieszczeniach, nadwaga i skrzywienie kręgosłupa „oduczyły” człowieka oddychać zgodnie ze wzorem danym przez naturę. Mówiąc prościej, oddychamy jak  możemy a nie powinniśmy. Właściwie oddychają tylko małe dzieci w wieku od 3 do 5 lat. Taki  sposób oddychania dała im natura. Nazywa się on pełnym. Od poznania tego typu należy rozpoczynać gimnastykę oddechową.

Fragment książki “Czy można żyć 150 lat?” Michał Tombak, wyd. Galaktyka

Biegaj zgodnie z naturą.

Buteyko-Piotr.Goźdź

Biegaj zdrowo.

To moja kolejna (trzecia) przygoda z bieganiem.
Tym razem w przepięknym krajobrazie pomalowanym kolorami jesieni w lesie w Dąbrowie. Bieg w miarę króciutki, bo liczący tylko 5 kilometrów, został w prześwietny sposób zorganizowany przez fundacje „Z Biegiem Natury”.
Nazwa samego biegu, wręcz zmusiła mnie by biec właśnie ZGODNIE Z NATURĄ.
Zgodnie z natura to znaczy oddychając tylko przez nos, dzięki czemu dobiegłem do mety bez zadyszki, kolki, bólu mięśni i z uśmiechem na twarzy. Czego nie można powiedzieć o pozostałych uczestnikach biegu. Na potwierdzenie moich słów wystarczy obejrzeć zdjęcia z mety i zwrócić uwagę na wyrazy twarzy uczestników. 
Tym razem postanowiłem poinformować media o mojej akcji, ale nie było żadnego zainteresowania z ich strony. Media interesują się bardziej panią która pcha przed sobą wózek ze śpiącym dzieckiem lub panem , który na głowę założył sobie bandaż z otworami na oczy. Zdrowe bieganie jest dla mediów rzeczą trzeciorzędną i nieistotną.
Kolejny bieg 21 grudnia, trzymajcie za mnie kciuki…
Zdjęcie pochodzi z : www.zbiegiemnatury.pl
Z trzeciego biegu, nie pojawiły się żadne moje zdjęcia. Zamieszczam więc zdjęcie z drugiego biegu. ( które też już zostało usunięte ze strony )
Autor zdjęcia: Piotr Książkiewicz